Patronka szkoły

Nota biograficzna


                   „Moim marzeniem jest, aby pamięć stała się ostrzeżeniem dla świata

Irena Sendler, z domu Krzyżanowska, urodziła się 15 lutego 1910 r. w Warszawie. Podczas II wojny światowej uratowała ok. 2500 dzieci żydowskich, wyprowadzając je z warszawskiego getta. W 1965 roku za działalność wojenną otrzymała nadawany przez jerozolimski Instytut Yad Vashem tytuł „Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata”.
W 2007 r. jest nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla.
Wychowała się w polskiej rodzinie patriotycznej, gdzie niesienie pomocy innym było sprawą oczywistą. Pradziadek po kądzieli uczestniczył w powstaniu styczniowym, za co został skazany na Syberię. Jej ojciec był lekarzem – społecznikiem. Zaraził się podczas leczenia tyfusu wśród podwarszawskiej biedoty i zmarł w 1917 r.
W szkole średniej Irena wstąpiła do harcerstwa, które ją pasjonowało. W okresie międzywojennym studiowała na Uniwersytecie Warszawskim i już wtedy czynnie przeciwstawiała się antysemickim ekscesom. Brała udział w protestach przeciwko gettu ławkowemu na uczelni, za co spotkały ją szykany, wskutek których studia ukończyła dopiero kilka miesięcy przed wybuchem wojny. Już podczas studiów pracowała w Sekcji Pomocy Matce i Dziecku, która działała przy Obywatelskim Komitecie Pomocy Społecznej. Lubiła pracę społeczną. Podczas okupacji kontynuowała swą działalność, nie bacząc na zakaz udzielania pomocy Żydom. Robiła to, za co przewidziano jedną karę: śmierć – tak podczas wojny nazistowskie prawo karało za pomoc Żydom osoby pomagające i ich rodziny.
Kiedy wybuchła wojna Pani Irena pracowała na stanowisku opiekunki społecznej w Wydziale Zdrowia i Opieki Zarządu Miejskiego w Warszawie. Opiekowała się biedną polską i żydowską ludnością Warszawy. Niemcy, którzy okupowali Warszawę, zakazali udzielania wszelkiej pomocy materialnej Żydom. W listopadzie 1940 r. Niemcy utworzyli getto.
W obawie przed rozlaniem się epidemii tyfusu poza mury getta zezwolono jednak na udzielanie Żydom pomocy medycznej. Jako pracownik pomocy społecznej miała wstęp do getta, gdzie nosiła gwiazdę Dawida. Przepustkę dostawała, jak i inne osoby pomagające, za pośrednictwem Miejskich Zakładów Sanitarnych (dyrektor wpisywał je na listę pracowników). Sendlerowa przebierała się za pielęgniarkę i razem ze współpracownikami wnosiła do getta jedzenie, leki i pieniądze. W 1942 roku nawiązała współpracę z Radą Pomocy Żydom „Żegota”, w której była szefową wydziału dziecięcego. Kiedy w II połowie 1942 roku rozpoczęła się likwidacja getta, Irena Sendlerowa rozpoczęła szeroko zakrojoną akcję ratowania dzieci z getta. Korzystano z czterech dróg przemycania dzieci: 1- wywoził je kierowca sanitarki, który codziennie jeździł do getta ze środkami czystości. Dzieciom podawano środki nasenne, a następnie pakowano w worki i wywożono z getta jako ofiary tyfusu, 2 – przez gmach sądu na Lesznie, który przylegał do muru getta. Dwóch woźnych otwierało drzwi od strony getta i prowadziło dzieci na stronę aryjską. Tę drogę szybko jednak poznali szmalcownicy, polując na ofiary, 3 – dzieci wyprowadzano również przez piwnice domów stojących po obu stronach murów i połączonych ukrytymi przejściami. Także te przejścia szybko okazały się „spalone”, 4 - czwarta droga wiodła przez zajezdnię tramwajową po żydowskiej stronie. Mąż jednej z łączniczek był motorniczym. O szóstej rano znajdował w wagonie pod ławką karton z uśpionym dzieckiem i przewoził je na stronę aryjską. Dzieci przemycano także przez bramę getta w workach i kubłach na śmieci. 
Tak została uratowana Elżbieta Ficowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Dzieci Holokaustu. Kiedy miała sześć miesięcy wywieziono ją z getta ciężarówką, w skrzynce między cegłami. Powtarza, że ma trzy mamy „żydowską mamę Henię Koppel, która dała jej życie, i po której nie została jej nawet fotografia; polską mamę, Stanisławę Bussoldową, która dała jej miłość i bezpieczeństwo; i trzecią mamę, Irenę Sendlerową, której zawdzięcza życie”.
Po wyprowadzeniu z getta, dzieci przystosowywano do nowych warunków (zwyczaje, język – bardzo często znały tylko jidysz). Umieszczano je u osób zaufanych. Tam uczono je (tych, które nie znały) języka polskiego, podstawowych modlitw, aby nie odróżniały się od innych dzieci. Następnie trafiały do przybranych rodzin, domów dziecka i do sióstr katolickich w Warszawie, Turkowicach, Chotomowie. Przechowywano je w czternastu zakonnych sierocińcach. Najwięcej dzieci – ponad pięćset – ocaliły siostry Rodziny Marii. Wszyscy ich podopieczni przeżyli. Siostry też uniknęły represji. Niestety, za ukrywanie żydowskich dzieci, tragicznie zginęły siostry szarytki. W 1944 r. na Powązkach Niemcy oblali benzyną i spalili żywcem osiem sióstr.
Dla organizatorów akcji ratowania dzieci ważne było również uratowanie informacji o dzieciach, aby w przyszłości rodziny mogły je odnaleźć. Tak zwaną „kartoteką” zajmowała się osobiście Sendlerowa. Zapisywała w niej dane osobowe żydowskie, nowe polskie i zakonspirowany adres. Po wojnie pozwoliło to wielu osobom odnaleźć bliskich. Jednak nie wszystkim – wiele dzieci utraciło całą rodzinę.
20 października 1943 roku Irena Sendlerowa została aresztowana przez gestapo. Trafiła do lochów w siedzibie gestapo na Alei Szucha, a następnie na Pawiak. Była torturowana i skazano ją na śmierć. W uwolnieniu pomogła jej Rada Pomocy Żydom. Gestapowiec wypuścił ją za duży okup. Sendlerowa została rozstrzelana „na papierze”.
Do końca wojny pod zmienionym nazwiskiem, jako Klara Dąbrowska, pełniła funkcję kierownika referatu dziecięcego w „Żegocie”. W czasie powstania warszawskiego, będąc sanitariuszką, zakopała „kartotekę” w butelkach, w ogródku zaprzyjaźnionej łączniczki. Po zakończeniu działań wojennych sprawę dzieci przekazała prezesowi Żydowskiego Komitetu. Na podstawie „kartoteki” Komitet Żydowski odnajdywał dzieci i przekazywał je rodzinom (większość krewnych nie przeżyło wojny) oraz do domów dziecka w Polsce i Palestynie.
Po wojnie Irena Sendlerowa kontynuowała swoją działalność społeczną m. in. w Wydziale Opieki Miasta Warszawy, Polskim Czerwonym Krzyżu. Była nauczycielką w szkole pielęgniarskiej. Jako szefowa departamentu szkolnictwa medycznego w Ministerstwie Zdrowia zabiegała o tworzenie nowych ponadpodstawowych szkół pielęgniarskich dla dziewcząt. Również po wojnie pracowała z opuszczonymi dziećmi. Pomagała „gruzinkom”, młodym dziewczętom powracającym z obozów koncentracyjnych bądź z pracy przymusowej w Niemczech, które na gruzach Warszawy utrzymywały się z prostytucji.
W 1965 r. została uhonorowana medalem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”. Od 1980 r. do końca pracy zawodowej była członkinią „Solidarności”. W III RP od samego początku przystąpiła do „Otwartej Rzeczypospolitej – Stowarzyszenia Przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii”. Irena Sendlerowa jest odznaczona Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzonej Polski, nagrodą im. Jana Karskiego „ Za Odwagę i Serce”, Orderem Orła Białego oraz Orderem Uśmiechu.  Od kilku lat mieszka w Domu Opieki ojców Bonifratrów w Nowym Mieście w Warszawie.
Sprawę, dotąd mało znanej Ireny Sendlerowej, nagłośniły cztery młode uczennice i ich nauczyciel historii z amerykańskiego college’u z Uniontown, w stanie Kansas. Zainspirowani niezwykłymi czynami Ireny Sendlerowej stworzyli sztukę teatralną „Życie w słoiku” opartą na jej życiorysie. Przedstawienie zdobyło duży rozgłos w Ameryce i Europie.  W amerykańskich stanach Kansas i Missouri 10 marca ogłoszono dniem Ireny Sendlerowej.
Ta Wielka Polka przez całe swoje życie prezentowała wartości, które powinny być wzorem dla każdego człowieka. Irena Sendlerowa zmarła 12 maja 2008 roku. Została pochowana na warszawskich Powązkach.


                                                                                                                                                                          Karina Ociepka

Aktualności

Kontakt

  • Szkoła Podstawowa nr 1 im. Ireny Sendler w Toszku
    ul. Dworcowa 27 44-180 Toszek
    powiat gliwicki, województwo śląskie, Polska

    dyrektor mgr inż. Waldemar Pigulak
    wicedyrektor mgr inż. Beata Cieślik
  • 32 2334419
    NIP 9691626740
    REGON 367997782

Galeria zdjęć